Szybka rejestracja
Członkostwo na naszym Forum jest bezpłatne. Zakładając konto uzyskasz natychmiastowy dostęp do wszystkich funkcji i będziesz mógł zacząć zgłębiać tajniki uwodzenia. Rejestracja zajmuje chwilkę i jest absolutnie bezpłatna, zatem wypełnij poniższy formularz i przyłącz się do nas już teraz!
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#41
|
|
Dzięki Bachus za mentalnego kopa w dupsko. W piątek podszedłem do dwóch, które jako pierwsze się uśmiechnęły do mnie (nie ja do nich). Otwarłem je objechanym "Nie jestem z Krakowa. Jak dojść do...". Pierwsza "nie jestem stąd" i ze swoim bagażem dyndała w kierunku dworca. Druga się uśmiechała to podbijam i pytam o ul. Piastowską, (która przecinała przy najbliższym skrzyżowaniu drogę, którą szedłem). Babka odpowiedziała mega precyzyjnie i dokładnie "idź prosto, będzie skrzyżowanie tam skręć ....yyy w prawo, to znaczy w lewo, wiesz w prawo". Z jeszcze większym uśmiechem na odchodnego: "wybacz spieszę się na wykład". Dałem jej spokój. Utwierdziłem się w jeszcze większym przekonaniu, że kobity idą bardziej na emocje niż logikę (jej wypowiedź). Wczoraj w tramwaju siedziałem na półce na końcu wagonu. Półka wąska, mój zad...ciut mniej. Wsiadła jakaś jedna, nawet się jej dobrze nie zdążyłem przyjrzeć. Siadła obok mnie tak, że...nasze kurtki się na całej długości odpowiednich boków stykały ze sobą. Miałem założoną lewą nogę na prawo. Ta zrobiła to samo. Głowę podparła ręką i w drugą stronę "patrzała". Języka w gębie zapomniałem i sobie "pluję w twarz", bo taka okazja może się już nie trafić. Z drugiej strony, czy w tak doładowanym tramwaju dałoby się "wyrwać" ? Trochę to krępujące. Macie jakieś pomysły jak tego dokonać w takiej sytuacji, by lachona nie spłoszyć ?
|
|
#42
|
|
sam sobie odpowiedziałeś w jednym z poprzednich zdań - emocje, nie logika. gdybyś wyjechał do niej z directem, przestałoby mieć znaczenie, że dookoła pełno ludzi, liczyłbyś się tylko ty.
a jak nie czujesz się na siłach to zawsze możesz za nią wysiąść.
Ten post Ci pomógł? A może innych osób z tego wątku? Podziękuj autorom klikając na ikonę
przy ich postach i daj im punkt reputacji!
|
|
#43
|
|
Gratulacje!
Zapomniałeś języka w gębie? Trzeba było go sobie przygryźć, to byś się upewnił, że tam jest! To, ze się dosiadła do Ciebie w taki właśnie sposób samo w sobie było IOI. Jak wchodzisz do komunikacji miejskiej to siadasz gdzie popadnie, czy jednak wybierasz między kompanem podróży? Ja tam wolę usiąść obok zdrowej sarenki niż przy śmierdzącym menelu. Kobiety też. Mogła postać w tłumie, a wolała się przysiąść mimo braku swobody. Powodzenia, czekam na kolejne rezultaty ![]() B.
Sztuczna inteligencja nigdy nie dorówna naturalnej głupocie.
|
|
#44
|
|
Wczoraj umówiłem się ze znajomym na wspólny wypad do jednej z Galerii handlowych celem...oczywistym na tym forum. Kobiet sporo, lecz niektóre luzem, inne ze swoimi facetami, dziećmi, dziewczynki z tych co za nimi jeszcze stoi Prorok (taki co potrafi wróżyć z paragrafów). Jednak znalazło się kilka dwusetów do otwarcia. Widzimy jakieś dwie na horyzoncie (przy sobotnich tłumach był to wyczyn - zauważyć na czas). Na twarzy o`k, bioderka też odpowiednie...chyba mocna HB8 + B6. Widok naprawdę ładnej sztuki wywołał we mnie jedną myśl: "Kopas w dupas, bo więcej jej nie spotkasz i będziesz tego żałował". Szybka decyzja, że otwieraczem będą urodziny przyjaciółki i konieczność zakupienia dla niej kosmetyków. Podchodzimy i ja zagaduję: "Cześć dziewczyny nasza wspólna przyjaciółka ma urodziny i chcemy jej kupić kosmetyk. Możecie nam doradzić, który będzie dobry?" - wypowiedziane przeze mnie początkowo szybko, bo laski mnie minęły i dopiero zwróciły uwagę, że przemawiam. Cały czas mówiłem to z uśmiechem na twarzy. Następnie były (tak mi się wydawało) zwykłe ST, które starałem się odbijać (niczym piłeczkę ping-pongową)z uśmiechem na twarzy. Na tym etapie się przyłączył znajomy i wydawało mi się, że to "przekonujące odbijanie ST" nie tylko nam ale także i dziewuchom sprawia przyjemność, gdyż same się coraz ładniej uśmiechały. Padały m.in. z ich strony pytania, np: "a czemu nie poradzicie się ekspedientki?" Riposta była następująca: "Ekspedientka tam pracuje i ma płacone za sprzedany towar. Jej doradzanie nie będzie obiektywne, a my chcemy by kobiety nam doradziły". "Ale my się nie znamy na tym" Riposta: "nie używacie damskich kosmetyków? (i tutaj bardzo wyraźny uśmiech na mojej twarzy)", "no używamy" (jedna spojrzała z zaskoczeniem na drugą) po czym odparła: "to weźcie i kupcie XXX - nazwa produktu, opis opakowania, itp detale). Wówczas nie próbowałem dłużej podtrzymywać licytacji i z uśmiechem im podziękowaliśmy. Owszem nie chodziło nam o doradzanie tak na sklepie, lecz w konkretnym punkcie z kosmetykami. Sukces osiągnięty, jest więc połowiczny w tym przypadku. Później była chwila przerwy na obiad i wróciliśmy. Znajomy zaczepił młode dziewczyny (wydawało mi się, że stał za nimi prorok) i umiejętnie je otworzył, lecz dziewczyny dały tylko do zrozumienia, że chętnie by pomogły lecz są umówione z koleżankami. Na tym koniec. Muszę popracować nad swoją postawą. Początkowo ta przyspieszona wypowiedź, by "zdążyć"... czuję, że zrobiłem z siebie...potrzebującego. Następnie, w trakcie mówienia do nich wydawało mi się, że stopniowo puls serca się zwiększa. Adrenalina ? Być może ale jednak chciałbym mieć jakąś kontrolę nad tym. Myślę by jeszcze częściej praktykować wówczas temat otwierania i rozmów spowszednieje na tyle, że adrenalina nawet jeśli będzie to na mniejszym poziomie. Kilka błędów zauważyłem w swojej postawie do dalszego ćwiczenia. Proszę o motywującego kopa w dupsko. Bachus ?
|
|
#45
|
||
|
Po pierwsze jak długo byliście w tej galerii?
Prawidłowe podejście. Takie ma być do wszystkich dziewczyn! Pamiętaj, że nie wolno Ci próbować podchodzić. Albo to robisz, albo tego nie robisz. "Próbowanie" z góry zakłada niepowodzenie.
Zachowujesz się tak z powodu Approach Anxiety. Poczytaj sobie ten artykuł: http://www.forum.seduceyourlife.com/...szkodach-3336/ Masz dużo motywacji i zapału do działania - to dobrze. Teraz sukces jest uzależniony tylko i wyłącznie od konsekwencji Twoich działań. Osobiście uwielbiam tę adrenalinę ![]() Nadstaw się ![]() Motywacją dla Ciebie powinna być wizja tych wszystkich niesamowitych dziewczyn, które nie będą mogły się doczekać, aż przed Tobą uklękną, If You know wha I mean
Sztuczna inteligencja nigdy nie dorówna naturalnej głupocie.
|
|
#46
|
|
Dzięki Bachus z odp. Na Twoje pytanie, jak długo byliśmy w galerii to... jakoś 12-14 16-19. Z czego trochę się przesiedziało w Empiku na stoisku z książkami i czytało. Nie łaziliśmy "z językiem na brodzie" za dziewuchami, bo to by nie wyglądało "dobrze" z ich punktu widzenia. Ucinanie "piłeczki" masz tu na myśli przechodzenie na jakieś inne tematy (w tym przypadku gadka o kosmetykach dla fikcyjnej przyjaciółki)?
|
|
#47
|
|
5 godzin w galerii i 2 podejścia. jedno na 2,5 godziny. Jesteście z siebie dumni? Może i nie biegaliście za dziewczynami z językami na wierzchu, ale siedzenie w okopach z książek trochę zmniejsza szanse poznania atrakcyjnej dziewczyny.
A "odłożyć piłeczkę" możesz choćby przez zmianę tematu na jakikolwiek inny. Zaczęliście dobrze z tymi kosmetykami, trzeba było od razu zaciągnąć je do sklepu, żeby Ci pokazały palcem co masz kupić, bo Ty się na tym totalnie, ale to absolutnie nie znasz. Po drodze pytasz co studiują, gdzie mieszkają i inne bzdury. Wata nudowa. Powodzenia. B.
Sztuczna inteligencja nigdy nie dorówna naturalnej głupocie.
|
|
#48
|
|
Cześć Wam
Jutro mam termin do szpitala w Warszawie, więc dziś postanowiłem bilet kupić, potem do fryzjera, bo nie zamierzam z rana straszyć piguł nieładem artystycznym we włosach. Wszystko było spoko. Pozałatwiałem, wracam i w pewnym momencie wsiadła dziewucha coś UG3-4. Naprawdę nawet "przyjaciel" się nie ożywił. Nie była otyła, ale wręcz odpychała. Ona przede mną i co chwila to se kręci loki z włosów palcami, to nimi potrząsa. Odwracam się w prawą stronę. Kątem oka widzę, że się uspokaja. Za parę minut znowu na lewą odwracam głowę i ona zaczyna znowu trzepać włosami. W końcu się "zawód kobiecy" i odezwałem do niej: Ja: sorry, możesz nie trzepać włosami, bo na dworze ciepło, a ja się tutaj czuję jak w środku zimy... ona: dlaczego? (+rumieniec na twarzy) Ja: bo śnieg pada mi co chwile ona: puściła focha niby, że obrażona i przestała potrząsać włosami (bo rzeczywiście to niczym nie sypało) Ja: zlałem tą sytuację i patrzę w okno ona: po jakichś 5 minutach. Dziwny Jesteś, bo na Ciebie nic nie działa Ja: Owszem, dziwak jestem, bo na mnie byle jakie testy z Waszej strony nie działają. Postaraj się bardziej! ona: odwróciła się i pełen banan (nadal ma rumieniec) Jak masz na imię? Ja: Mieczysław (nie chciałem kontynuacji tej znajomości, więc mi "zwisało i powiewało" co jej nagadam) ona:śmiech - no dobra, a czym się Mieczysławie zajmujesz ? Ja: pomagam ludziom zaspokoić głód ona: Jesteś kucharzem? Ja: nie ale zgaduj dalej ona: poddaję się Ja: obieram ziemniaki na frytki w Mc Donaldzie ona: pełen śmiech (taki na pół pojazdu) ona: to było dobre ale ja naprawdę pytam Ja: otóż ja Ci naprawdę powiadam. Bez obranych ziemniaków nie ma frytek i ludzie byliby bardzo głodni ona: bardzo lubię mężczyzn o takim poczuciu humoru. Wtedy na przystanku wsiadła jakaś matka z dzieciakiem, którego śmiech był rozbrajający dla większości podróżnych ona: widzisz to dziecko. Ja bardzo lubię dzieci, a Ty? Ja: też lubię ale pod warunkiem, że obce ona: Jak to? No o`k to podaj mi swój numer telefonu Ja: chcąc uniknąć tego procederu, bo ona mi zupełnie nie pasowała: to raczej facet ma od dziewczyny wziąć ona: dobra to podaj telefon, wpiszę Ci Ja: (tu mnie zgięło w pół ale jakoś wybrnąłem - przynajmniej tak mi się wydawało!!): Wybacz, ale w domu zostawiłem komę podpiętą do ładowarki ona: to podaj kartkę papieru to Ci zapiszę Ja: Jak widzisz jestem luzem i nie mam z sobą nic do pisania ona: a masz dziewczynę? Ja: (chcąc ją zbyć) tak, mam ona: to nie ma problemu - podaj mi do niej telefon Ja: nie pamiętam numeru ona: dziwny Jesteś. Wysiadła Ja: CENZURA w końcu mi odpuściła! Myślałem, że tylko faceci potrafią się płaszczyć przed laskami, a tu wychodzi, że kobieta też potrafi odwalić porządną szopkę. Teraz na własnej skórze doświadczyłem co to znaczy. Tylko, że w drugą stronę i powiem szczerze - to nie jest miłe. A szczególnie jak kobieta wygląda na krzyżówkę lamparta z hieną i się napala po ujrzeniu dziecka Często z takimi desperatkami, jak w/w macie do czynienia ? Wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale że ona próbowała numer do tej mojej "dziewczyny" zdobyć? To już naprawdę jakaś mega desperatka. Nie rozumiem, nie pojmuję tego - ale ponoć nie wolno. Ci co próbowali zrozumieć w sposób logiczny postępowanie kobiety już dawno siedzą w apartamentach z pokojami bez klamek |
|
#49
|
|
- ok, to podaj mi numer telefonu
- a po co ci mój numer? - cokolwiek - dzięki, nie jestem zainteresowany i po problemie, nie musisz oglądać szopki
Ten post Ci pomógł? A może innych osób z tego wątku? Podziękuj autorom klikając na ikonę
przy ich postach i daj im punkt reputacji!
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Temat | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni post / autor |
| Pierwsze spotkanie - 14 XI (sobota) - 20:00 | Duncan | Lubelska Loża SeduceYourLife | 1 | 10.11.2009 00:39 |
| Pierwsze spotkanie Podbeskidzkiej Loży | Nexiu | Nowości | 1 | 26.03.2009 07:17 |
| Pierwsze Spotkanie Loży - 26.II.2009! | Merlin | Szczecińska Loża SeduceYourLife | 11 | 02.03.2009 21:19 |
| Brak motywacji czyli lenistwo czyli opier... sie itp. | wozkiwidlowe | NLP i rozwój | 10 | 21.01.2009 23:50 |
| Pierwsze podejście | sonohtasio | Field Reports | 0 | 06.07.2008 18:03 |










+48 71 758 49 22
+48 502 56 86 26































































przy ich postach i daj im punkt reputacji!



Wygląd liniowy

