Szybka rejestracja
Członkostwo na naszym Forum jest bezpłatne. Zakładając konto uzyskasz natychmiastowy dostęp do wszystkich funkcji i będziesz mógł zacząć zgłębiać tajniki uwodzenia. Rejestracja zajmuje chwilkę i jest absolutnie bezpłatna, zatem wypełnij poniższy formularz i przyłącz się do nas już teraz!
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
|
Cześć,
długo zabierałem się za napisanie tego postu. Dziś wiem, że dobrze się stało. Opiszę tutaj moje wrażenia ze szkolenia Uwodzicielskie Wakacje 2010 we Władysławowie. Nie będzie tu żadnego cukru i słodzenia - ten post to 100% szczerość. Kilka faktów:
Od początku. O mnie - zapisując się na szkolenie byłem już na pewnym poziomie samorozwoju. Nie miałem większych problemów z kobietami, ale w życiu było ich zdecydowanie za mało. Chciałem więcej wiedzy i więcej kobiet. Zapisując się na szkolenie, bez względu na wynik osiągnąłbym suckes.
Ostatnia rzecz - jak wyglądał typowy dzień.
Pensjonat - generalnie to niewypał, ale nie przyjechałem tam pławić się w hotelowych luksusach, dlatego powiem krótko, że nie było tak słodko jak zapowiadali. Teoria, wykłady, sposób prowadzenia - Merlin opracował i wręczył każdemu z nas skrypt - w tym przypadku Uwo. Podstawowe i Uwo Zaawansowane. Ciekawy pomysł i interesująca, a zarazem prosta okładka, ale to wszystko. Większość zawartych terminów można przeczytać w pierwszej lepszej książce u uwodzeniu kobiet (np. dzieła Straussa czy Markovicha). Teoria - praktycznie wszystko z teorii już było w mojej głowie, więc połowę czasu się nudziłem, choć od początku do końca bacznie uważałem. Sposób prowadzenia - była więź między trenerem, a kursantem, różne zabawne sytuacje i czuło się pozytywną atmosferę. Merlin i Prauler prowadzili wykład z zaangażowaniem, ale wyglądało to tak - nowy aspekt, krótkie wyjaśnienie, nowy aspekt, krótkie wyjaśnienie, aspekt, wyjaśnienie... Czegoś w tym brakuje i rodzi się monotonia. Day Game, Night Game - w wielkim skrócie KUPA zabawy, co jest moim zdaniem jednym z najważniejszych aspektów w sztuce samorozwoju. Day Game - generalnie wyglądało to tak. Podział na dwie grupy po 5 osób z jednym trenerem. Okrążaliśmy miasto i otwieraliśmy wszystkie kobiety, które wpadały nam w oko. Kto chciał dobierał sobie winga, kto chciał sam grał sam, trener obserwował, oceniał i dzielił się wszystkimi uwagami po fakcie. Podczas DG wychodziły najśmieszniejsze sytuacje z całego szkolenia, np. ja i znajomy zaopatrzyliśmy się w balony z helem, wdychaliśmy i jazda :- ) reakcje - wielki pozytyw. Night Game - upatrzyliśmy sobie jeden klub, w którym plażowaliśmy każdego dnia. Każdy robił co chciał, zazwyczaj pierwsze 10 min to rozgrzewka na parkiecie, a potem kto chciał uwodzić - uwodził, kto chciał podpierać ściany - podpierał. Trenerzy byli do dyspozycji, nikogo nie zmuszali na siłę. Panowała bardzo przyjemna wakacyjna atmosfera. Również śmiechy, hihy i hahy, np. sytuacja, w której Filip (znajomy Merlina) polecił podbić do pewnej panny. Nie byłem pewien o którą pannę chodzi dokładnie i podszedłem do kobiety otoczonej pięcioma koksami w dresie. Tamtego wieczoru zostałem określony mianem heroicznego bohatera. Trenerzy - jakie zrobili na mnie wrażenie. Merlin - pierwszego dnia był dla mnie kimś wielkim, ale zachowałem do niego dystans i nie chciałem oceniać po pozorach. Każdego dnia poznawałem gościa coraz bliżej i dogłębniej :- ) Gdybym musiał określić go jednym zdaniem, powiedziałbym "Pozytywny nauczyciel uwodzenia ze zbyt małą praktyką." Maciej jest bardzo humorystyczną i zawsze uśmiechniętą postacią. Podczas szkolenia, zawsze dostępny i chętny do pomocy, nigdy nie odmawiał i służył poradą. Nie podobał mi się sposób w jaki odpowiadał na pytania dotyczące uwodzenia, np. podczas NG w klubie, gdzie chciałem usłyszeć konkretną odpowiedź i działać dalej, Merlin serwował mi 5-cio - 10-cio minutowe filozofie, a pomimo tego, odpowiedź była tylko częściowa. Kolejna rzecz, Maciej podczas całego wypadu nie podchodził do kobiet. Raz zmęczony, raz chory, raz znudzony. Siedział grzecznie, delektował się e-papierosem i czekał aż kursant podejdzie i zada jakieś pytanie. Podczas całego szkolenia Merlina widziałem tylko w jednym secie, który sam przyprowadziłem (dwie kobiety, chodziło o izolację). Uważam Macieju, że gdybyś podszedł do 2-3 grup i pokazał na czym wszystko polega, dodałbyś nam wielkiego kopa do motywacji i działania. Również, wiele osób spoza szkolenia powiedziało mi podobną opinię. Ja zanim uwierzę w plotki, muszę zobaczyć i się przekonać. Zobaczyłem to co napisałem wyżej. Merlin jest dobrym rozwiązaniem dla początkujących osób, które chcą coś w swoim życiu zmienić, ale nie wiedzą od czego zacząć. Polecam dla osób, które usłyszały słowo PUA (i tylko to) pierwszy raz w życiu i nie wiedzą co to znaczy. Prauler - ten Maciej posiadał inny sposób prowadzenia wykładów, moim zdaniem, nieco gorszy od Merlina. Mówił krótko, zwięźle, siadał i czekał na dodanie kolejnych dwóch słów (oczywiście w porównaniu do Merlina). W jego głosie słyszałem brak doświadczenia - nie w relacjach damsko - męskich, a w prowadzeniu wykładów. To wszystko jednak było wielką zaletą w praktyce - konkretne pytanie, konkretna i krótka odpowiedź. To zjebałeś, to było ok, mogłeś zrobić tak. O to chodzi :- ) Do kobiet podchodził, wingował, tańczył, bawił się. Widziałem, że potrafi, widziałem, że chce. Prauler to wybór dla bardziej zaawansowanych i ogarniętych osób, którzy coś już wiedzą i potrafią w praktyce. Chcesz konkretu - dobrze trafiłeś. Na pożegnanie - czego się nauczyłem, co zyskałem.
Podsumowanie Jak najbardziej warto było pojechać do Władysławowa, poznać masę fantastycznych kobiet i facetów o podobnych zainteresowaniach, zwiedzić Władysławowo. Dopiero zaczynasz - jedź, ogarniasz i chcesz więcej odnośnie samego podrywu - przemyśl to, bo możesz się zdziwić. Osobiście, gdybym miał wybierać czy jechać na kolejne szkolenie Macieja, powiem: za darmo - pojadę i sprawdzę ocb, za opłatą - wolę wybrać się do klubu :- ) Tyle ode mnie. Mam nadzieję, że nikogo tutaj nie uraziłem. Macieju Morozie, życzyłeś sobie szczerej opinii, oto ona. Ściskam was robaczki, God Ostatnio edytowane przez God ; 02.01.2011 o 16:25 |
|
#2
|
|
Hej!
Dzięki za opinię, faktycznie szczera, ale o to chodziło. Dzięki, że wypisałeś to wszystko, co Ci się podobało i to, co Twoim zdaniem powinniśmy zmienić. ![]() Generalnie Uwodzicielskie Wakacje miały za zadanie być szkoleniem wyjazdowym, po cenach przystępnych nawet dla studenta, stąd niewyszukane warunki. Rozważałem pensjonaty w pełni wysokiej klasy, ale... No właśnie, tu duże ale. Wtedy wyjazd kosztowałby mniej-więcej dwa razy tyle.Co do praktyki i mojej raczej słabej obecności na części praktycznej... Tygodniowe szkolenie jest trudno pogodzić, aby mieć za dnia koncentrację i energię, a wieczorem też mnóstwo pary. Z reguły padałem na ryja. Jeszcze pierwsza, druga noc jak Cię mogę, potem to już kompletnie nie dawałem rady. Nauczka na przyszłość - muszę się bardziej oszczędzać. Tym razem nawet Praulera nie mogłem w żaden sposób zatrudnić, bo materiał był kompletnie nowy i dla niego także nieznany (od strony merytorycznej). ![]() W te wakacje będzie mniej teorii, więcej zabawy, więcej odpoczynku. ![]() Pozdrówki, Merlin P.S.: Po pierwsze: zwiększ masę! (Do czytelnika: żart wewnętrzny. )
![]() Admin i Główny Trener SeduceYourLife.com Zanim napiszesz na forum, przeczytaj Regulamin. | Zanim poprosisz o poradę na privie, przeczytaj ten post. Ten post Ci pomógł? A może innych osób z tego wątku? Podziękuj autorom klikając na ikonę przy ich postach i daj im punkt reputacji! |
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|










+48 71 758 49 22
+48 502 56 86 26





























































Dzięki za opinię, faktycznie szczera, ale o to chodziło. Dzięki, że wypisałeś to wszystko, co Ci się podobało i to, co Twoim zdaniem powinniśmy zmienić.
Wtedy wyjazd kosztowałby mniej-więcej dwa razy tyle.
(Do czytelnika: żart wewnętrzny.
)

przy ich postach i daj im punkt reputacji!
Wygląd liniowy
